"Dawnych kronik czar... - część 1."


Szkoła to nie tylko miejsce, w którym zdobywa się jedynie wiedzę. To właśnie tu przeżywa się najpiękniejsze chwile, które na zawsze pozostają w pamięci.


Czas spędzony w liceum to najlepsze lata młodego człowieka - to czas  odkrywania nowych rzeczy, zawierania prawdziwych przyjaźni, udzielania wsparcia innym, niejednokrotnie przeżywania rozczarowania... Ale przecież - nic, co ludzkie, nie jest uczniowi obce. 
Tak też jest u Tytusa. Już od pięćdziesięciu lat szkoła stanowi  "drugi dom" dla wielu uczniów. Absolwenci  z sentymentem  wracają pamięcią do chwil spędzonych w szkolnych ławach, a pomagają w tym kroniki klasowe, które dziś są przepiękną pamiątką i skarbnicą wspomnień.
Do jednej z nich, prowadzonej w latach 1985-1989 przez uczennice klasy Liceum Medycznego, zajrzeliśmy...
Powstanie naszej szkoły datuje się na rok 1962. Na początku  "Tytus" w pięcioletnim cyklu nauczania przygotowywał przyszłe pielęgniarki do pracy w tymże zawodzie. A przyznać trzeba, że było ich sporo, bo szkołę tą z tytułem pielęgniarki ukończyło aż 2359 dziewcząt!

Klasa pani Stanisławy Rozwadowskiej liczyła 28 osób - 27 dziewcząt, pośród których znalazł się jeden rodzynek - niejaki Zbyszek. Warto zaznaczyć, że został wybrany na przewodniczącego klasy, zapewne zyskał sympatię wśród koleżanek... ;-) 

POCZĄTKI
Jak powszechnie wiadomo początki nie są łatwe. Nowa szkoła, nowi znajomi, nowi nauczyciele. Jednak chęć zdobycia upragnionego zawodu pielęgniarki motywuje do działania i pomoże zwalczać przeszkody. "Najważniejsze, żeby klasa była zgrana"- pisze jedna z redaktorek kroniki.

DZIEŃ WIOSNY
Jak się okazuje w pierwszy dzień wiosny niekoniecznie trzeba wagarować. Równie dobrze, a może nawet jeszcze lepiej, można bawić się w szkole - aktywnie spędzać czas podczas gier i zabaw.

ODWIEDZINY W DOMU STARCÓW W PCIMIU
Dom starców jest jednym z miejsc, w których być może będą pracować przyszłe pielęgniarki. Dlatego też uczennice wybrały się w odwiedziny do domu starców w Pcimiu, aby porozmawiać z ludźmi, którzy tam przebywają i przekonać się, z czym będą musiały zmierzyć się w przyszłości. Zdają sobie sprawę, że nie jest to łatwa praca, jednak mimo to -  przynosi ona ogromną satysfakcję. 

CZEPKOWANIE
28 marca 1987 roku nadeszła długo wyczekiwana, wiekopomna chwila , a mianowicie- czapkowanie. To bardzo ważne wydarzenie w życiu przyszłej pielęgniarki.

PÓŁMETEK
Nadeszła chwila, kiedy to 3b mogła świętować półmetek edukacji w szkole .  Zabawa była przednia! Uczniowie wraz z gronem pedagogicznym bawili się wspaniale, co widać na załączonych w kronice zdjęciach z imprezy ;-).

DRUŻYNA SANITARNA
Żmudne przygotowania nie poszły na marne. Wszyscy uzyskali umiejętności sanitarne, które pomogły w zajęciu pierwszego miejsca w zawodach drużyn sanitarnych w Krakowie. Zawody dostarczyły wszystkim wielu wrażeń, a uzyskane umiejętności z pewnością przydadzą się w przyszłości.

TAK TO BYWAŁO NA LEKCJACH MATEMATYKI...
Tekst zamieszczony poniżej nie wymaga komentarza ;-)

"Oda do matematyki"
O matmo, udręko moja!
Ile cię cenić trzeba, ten tylko się dowie,
Kto przez Ciebie stracił zdrowie.
Dziś grozę twą czuję i opisuję 
W całej swej osobie.
Panno Święta, co Jasnej bronisz Częstochowy
I w Ostrej świecisz Bramie!
Ty, co lud klasowy ochraniasz przed jarzmem klasówek, 
Tak mnie dziecko do rozumu przywróć jakimś cudem.
Gdy przytłumiony ogromem klasówek
I niechęcią do nauki jednak dostałem tróję,
To potem pieszo szedłem do Twych Świętych Progów
Za naciągnioną detę podziękować Bogu!
A ty matematyku, 
Wieczne odbicie matmy podręczników
Miej serce i patrzaj w serce!
AMEN.

MATURA 89
Przyszedł maj, a z majem... matura. Dla uczniów klasy "b" rozpoczęła się ona 10 maja 1989 r. Zdali wszyscy. Serdecznej atmosfery, którą stworzyli profesorowie, nie zapomną nigdy.

KLASA V
Klasa piąta jest czasem rozpoczęcia pracy w szpitalu. Młode pielęgniarki porozdzielały się na grupy, które zostały przydzielone na poszczególne oddziały. Praca w szpitalu jest  związana z różnymi przeżyciami. Miło patrzeć, kiedy ludzie wracają do zdrowia, a niezwykle trudno pogodzić się z ich śmiercią.

ZDAJEMY DYPLOM
Nadszedł czas gorączkowych przygotowań do zdawania dyplomu. Na oddziałach chirurgii, interny oraz pediatrii odbyły się egzaminy praktyczne. Kolejny egzamin to ten z teorii przedmiotów zawodowych. Jednak niewątpliwie najważniejsze jest to, że zdali wszyscy. Największą nagrodą było otrzymanie czepka z poprzecznym paskiem, który jest symbolem poświęcenia i wytrwałości.

"Trzeba było pięciu ciężkich lat nauki i pracy, ale jak miło mieć satysfakcję, że nie poszły one na marne." ;-)

______

Notatki  zapisane w kronice, czytane po latach, obrazują życie uczniów ponad dwie dekady temu. Mimo że znacznie różni się ono od "dzisiejszej" rzeczywistości szkolnej, to jedno jest i będzie niezmienne - szkoła jest miejscem, gdzie zdobywamy wiedzę  - i  nie chodzi tu tylko o teorię.  Szkoła uczy nas odpowiedzialności, wytrwałości w dążeniu do celu, sztuki godzenia się porażkami, ale przede wszystkim jest miejscem, w którym zawierają się długotrwałe przyjaźnie. Przecież: "Nie dla szkoły się uczymy, lecz dla życia."

Czasy szkolne zawsze były i zostaną obiektem wspomnień. Lata spędzone w liceum to jeden z najprzyjemniejszych okresów w życiu, za którym uczeń tęskni, do których wraca myślami, bo "najważniejsze jest, by gdzieś istniało to, czym się żyło..." 

Przeredagowały: Zuzanna Kurek i Angelika Róg, klasa 2a

zsp.edu.pl