Wystawa fotografii zimowych w stołówce: 1-2 marca 2017

Od czasu do czasu jest zima,
raz na rok, albo i dwa.
Nie narzekajmy na klimat
I bierzmy, co los w ręce nam da…

/Agnieszka Osiecka/

 

Tegoroczna zima – nieco bardziej ostra i dokuczliwa od poprzednich – skłaniała do narzekania na klimat, choćby ze względu na niedogodności drogowe. Ale wśród mieszkańców Internatu znaleźli się i tacy, którzy zauważyli piękno zimowej pogody oraz potrafili odnaleźć płynące z niej przyjemności. Tak się składa, że tej zimy kolejne osoby przyznały się do swej wrażliwości na piękno krajobrazu i przyrody, jak również do zamiłowań fotograficznych. Całe szczęście, że swoimi fotograficznymi impresjami (z aparatów komórkowych) pochwaliły się nasze dwie maturzystki, bo jeszcze była okazja, aby je zaprezentować. Zebrane fotografie zostały zaprezentowane niejako na pożegnanie zimy… Wprawdzie do 21 marca pozostało jeszcze trochę czasu, ale obecna aura bardziej kieruje nasze myśli i nadzieje – także te fotograficzne - w stronę wiosny. Zaprezentowane fotki pokazywały różne oblicza zimy; każdy znalazł coś dla siebie. Okazało się też, jak różne mogą być interpretacje pory zimowej. Największą uwagę przyciągały zdjęcia A.Dubraviny pod tytułem Wyjątki z jednej sesji plenerowej nad Rabą. O popularności tych fotografii zadecydowała przede wszystkim modelka – K.Ropa, a współpraca fotografującej i fotografowanej zaoowocowała pięknym nastrojem fotografii, na których szczegóły przyrodnicze schodzą na dalszy plan, natomiast eksponowane są nastroje: od radości i humoru do pogodnej zadumy. Z tego względu zdjęcia te są doskonałą ilustracją do poprzedzających ten tekst słów A.Osieckiej. K.Ropa jest też autorką innych podobających się fotografii,które dokumentują kolorowe zorze z wieczorów grudniowych. Podobały się również zdjęcia M.Wacławik, na których dominuje ostre zimowe słońce z białymi polami i dróżkami.Różnorodności nastrojów dopełniały zdjęcia pokazujące zimowy zmierzch za oknem (K.Puto) oraz mroźny dzień w Dol.Chochołowskiej (p.M.Matoga). A wszystkie te nastroje zostały wydobyte dzięki pewnej iskierce w duszach naszych fotografów, o czym mówi fragment wiersza stanowiący motto do prezentowanych fotografii:

 

Nie zatrzymasz serc bicia i wędrówki ziemi,
ani złotych wakacji, ni przyjścia jesieni.
Nieuchronnie mijają rzeczy i zdarzenia,
odchodzą chwile, doby... lecz coś się nie zmienia (…)
Nieuchronność omija, co chcemy ocalić,
wystarczy ciepłą iskrę pod sercem zapalić,
by rosły w nas i trwały ulotne wrażenia -
drogowskazy pamięci najmilsze - wspomnienia.

 

autor tekstu: Mirosława Matoga

zsp.edu.pl