Cała nadzieja w kawie - wywiad

 

 

 

Kawa na ławę – Dawid Zadora Mistrzem Polski Baristów Green Caffe Nero!

 


 

O nie lada sukcesie, jaki odniósł niedawno absolwent naszej szkoły słyszeli już chyba wszyscy w okolicy. Technik hotelarstwa, a z zamiłowania barista – Dawid Zadora –  podbija właśnie serca i podniebienia największych znawców kawy w Polsce. Nasze serca podbił w szczerej rozmowie swoją energią i determinacją w dążeniu do celu.

 

Anna Ambroży: Co może podobać się młodemu człowiekowi w przygotowywaniu kawy?

Dawid Zadora: Mnie najbardziej podoba się profesjonalne podejście do kawy, a największą satysfakcję  sprawia mi uśmiech na twarzach ludzi, którym wydaje kawę latte. Są to takie małe dzieła sztuki -  zwieńczone wzorem latte art – na przykład sercem, tulipanem.

 

 

AA: Małopolska Szkoła Gościnności jest jedną z nielicznych, jeśli nie jedyną szkołą w Polsce posiadającą w ofercie edukacyjnej zajęcia z baristyki skierowane do uczniów Technikum Turystyczno – Gastronomicznego. Jaki wpływ na Twoje zainteresowania miała szkoła? Wydaje się, że wykorzystałeś daną Ci szansę…

DZ: Mogę śmiało powiedzieć, że bez Pani Renaty Lebiedzkiej [nauczyciel specjalista przedmiotu baristyka w ZS Małoposka Szkoła Gościnności – przyp. red.] nie osiągnąłbym tego co teraz. Sama poświęca bardzo dużo czasu kawie, zgłębianiu wiedzy o niej, widać to i po prostu zaraziła mnie swoją pasją. Dzięki szkole miałem również praktyki w hotelu Novotel City West, z którego trafiłem na kurs „Latte Art”, czyli sztuki rysowania wzorów na kawie.

AA: Jak doskonaliłeś się, by osiągnąć taki sukces? Opowiedz nam w kilku zdaniach czym są Mistrzostwa Green Caffe Nero,  do kogo są skierowane i ile osób brało w nich udział?

DZ: Pracę w Green Caffe Nero zacząłem 3 miesiące temu w czerwcu. Od dwóch lat marzyłem tylko o tym, aby zająć się profesjonalnie parzeniem kawy i w końcu się to udało. Trafiłem do kawiarni na ulicy Szlak 77 [w Krakowie – przyp. red.], która stała się moim drugim domem. Mistrzostwa „Barista of the Year” są skierowane do wszystkich baristów z sieci Green Caffe Nero, dają nam szanse na pokazanie swoich umiejętności  przed większą publicznością oraz na „wybicie się” w świecie kawy. Do zawodów przygotowywała mnie kierownik kawiarni Asia i Dominik, Mistrz Polski Green Caffe Nero 2018 r oraz Mistrz Świata Green Caffe Nero. Bez nich nic bym nie osiągnął. Dali mi dużo cennych wskazówek i pomagali mi w przygotowaniach i pisaniu prezentacji. W zawodach startowało kilkaset baristów z całej Polski, którzy najpierw musieli przejść eliminacje kawiarniane, z których była wybierana jedna osoba, reprezentująca swoją kawiarnię na „Finale Regionu”. Nasz region składa się z ośmiu kawiarni -  czterech z Wrocławia i czterech z Krakowa. Całe wydarzenie miało miejsce w mojej kawiarni na Szlaku 77. Dzięki temu miałem ogromne wsparcie od mojego teamu z pracy. Zwycięzca tego etapu trafiał do półfinału, w którym znajdowało się ośmiu zawodników z ośmiu różnych regionów. Półfinał odbywał się w Warszawie i wyłaniał czwórkę najlepszych zawodników z Polski, którzy mierzyli się ze sobą w Wielkim Finale. Finał polegał na tym, że musiałem zrobić 2x espresso single, cappuccino, latte oraz mój autorski drink kawowy. Całość opierała się na prezentacji, w której opowiadałem o mieszance, na bazie której przygotowywałem espresso do kaw oraz o kawach, które w danych momentach robiłem. Żeby nie było zbyt łatwo, miałem ograniczony czas, który wynosił 15 minut. Może się wydawać, że to tylko zwykłe parzenie kawy i pienienie mleka, ale w takich zawodach liczy się odporność na stres i bardzo duża precyzja w tym, co się robi. Sędziowie mają na tyle złożony system punktacji, że można bardzo dużo punktów stracić choćby na złym czasie ekstrakcji espresso. Jeśli czas parzenia będzie zły, oczywiście można takie espresso powtórzyć, ale musimy pamiętać, że goni nas również czas. Dużo osób  odpadło na poszczególnych etapach właśnie przez to, że nie zdążyli na czas.

AA: Posiadasz inne osiągnięcia w tej dziedzinie?

DZ: Były to dopiero moje pierwsze mistrzostwa, które myślę, że mogę uznać za udane. Przy tym wszystkim warto wspomnieć, że to nie tylko mój sukces,  ale również mojej kierowniczki Asi z kawiarni Szlak 77, Dominika, mojego trenera, mojej narzeczonej Kingi i taty, który wykonał na mój występ cudowne rekwizyty. Wszystkie te cztery osoby miały bezpośredni wpływ na to zwycięstwo. Puchar Mistrza Polski Baristów Green Caffe Nero przekazywany jest co roku innemu mistrzowi. Od dwóch lat znajdował się w Krakowie, a mnie udało się go obronić i zostanie z nami na kolejny, trzeci rok.

AA: Czy Twoja przyszłość będzie miała smak kawy?

DZ: Obecnie przygotowuję się na mistrzostwa świata, które odbędą się 9 października, jako Mistrz Polski Green Caffe Nero będę reprezentował swój kraj w Londynie. Wrzesień będzie na pewno bardzo intensywny, a jak wypadnę na arenie międzynarodowej to już się okaże się za miesiąc. Wtedy też zobaczę co dalej ale jedno jest pewne, mam zamiar zostać bardzo długo w kawiarni na Szlaku, jak wspominałem, czuję się tam jak w drugim domu.

Zdjęcia: Dawid Zadora

Dodała: AA
17/09/2019

zsp.edu.pl